Piękny okazja, aby porozmawiać

Piękny okazja, aby porozmawiać. Teraz, kiedy mam doświadczenie życiowe, widzę, że uczyć samodzielności można lub “po dobroci”, lub “po dobroci”. Moi rodzice nauczyli mnie samodzielności “po dobroci”. Mi zawsze mówili, że w tym domu nikt. Kiedy masz swój dom, tam i będziesz robić to co ci się podoba. Bierz, co dają. To kiedy będziesz dorosła, kup sobie co chcesz. Nie ucz nas, jak to jest, kiedy będziesz miał swoje dzieci, to i będziesz je wychowywać, jak chcesz.

Cel swój osiągnęli, mieszkam samotnie. Ale drugą stroną tego wychowania był brak ciepłych stosunków pokrewnych. Mimo to, nie jesteśmy zwierzętami, które dziecka, natychmiast o nim zapomnieć. Potrzebne nam bliscy, potrzebujesz wsparcia, rozmowy i poczucie przydatność. Tak więc, moim zadaniem jest nauczyć dziecko “po dobroci”, i powiedziałam tak:

— Dziecko w domu rodziców — gość. On przychodzi do domu rodziców i musi stosować się do zasad, stworzone przez rodziców. Się to podoba, czy nie. Zadaniem rodziców jest nauczyć dziecko orientować się w życiu i wysłać żyć na własną rękę. Widzisz, jak tylko wilczyca nauczyła swoje dzieci łowić zwierzynę, ona je wyrzuciła. Bo zobaczyła, że oni już wiedzą, jak to wszystko zrobić sami, i matka im nie potrzebna. Oni teraz muszą sami zbudować swój dom, gdzie będą wychowywać swoje dzieci.

Dzieci doskonale rozumieją, gdy jest im dobrze wyjaśnić słowami. Moja córka nie w sklepach zabawki, nie rzuca napady złości przed półkami z zabawkami, ponieważ wyjaśniłam jej, że rodzice nie muszą kupować dziecku wszystko, co chce. Zadaniem rodziców jest zapewnienie dziecku niezbędne minimum do życia. Reszta dziecku trzeba będzie zrobić samemu. W tym jest sens życia, zbudować samemu swój świat.

Popieram wszystkie marzenia swojego dziecka na temat jej przyszłego życia. Na przykład, ona rysuje dom w 10 pięter. A ja jej tłumaczę, że dom musi zawierać. Aby utrzymać taki dom, trzeba dużo pieniędzy. A pieniądze trzeba zarabiać swoim umysłem. Do tego trzeba się nauczyć i do tego trzeba dążyć. Temat pieniędzy jest bardzo ważne, porozmawiamy o tym innym razem.

I więcej obserwuj dzieckiem, to on sam ci podpowiadać, jak zrobić go samodzielnym.

Jak to kupiłam córce lody na patyku z zabawką. Usiedliśmy w ogródku, aby jadła. Lód się rozpuścił, wodospad niagara, cała zabawka stała się lepka.

— Wyrzuć ją do śmieci.

— Nie, mamo, zaczekaj.

— Po co czekać? (zaczynam się denerwować, bo już wyobrażam sobie, jak ona wejdzie na autobus z brudną zabawki)

— Czekaj, odwróć się.

Odwróciłam się. Odwracam się, patrzę, zabawka jest czysta i jest cała świeci z radości.

— Widzisz, a ty chciałam ją wyrzucić! A ja wymyśliłam sobie lepiej.

Jak fajnie, a ja była gotowa na dziecko zrobić po swojemu. Przecież ja nawet nie pomyślałam, że po prostu zabawkę dobrze wytrzeć ściereczką. Jestem wplątana w pierwszej myśl: “Śmieci trzeba wyrzucić”. Mało tego, ona pokazała mi, jak jej pomóc stać się samodzielną. Słuchać jej opinii, zachęcać do poszukiwania innych sposobów rozwiązań.

Życzę i wam łatwo przejść ten okres wychowania dzieci w wieku przedszkolnym i być w stanie zbudować ze swoimi dziećmi, przyjazne i ciepłe relacje. Przy tym wychowując samodzielnych, szczęśliwych i pewnych siebie dzieci.